Figa z makiem, imbir z pasternakiem

Znacie powiedzenie – figa z makiem, pasternakiem? Podobno używane było już w starożytności.

Z wymienionych znacie na pewno figę, mak na 100 proc. ale czy pasternak?

Zdziwiłam się podczas świątecznego spaceru, kiedy starsza, elegancka pani zapytała sprzedawcę mobilnej kawiarni Bike Cafe czy to, co ściera do jej zimowej herbaty, to pasternak. To był imbir. Pani nie znała, ani jednego, ani drugiego.

Fot. Nikodem Vel NixonFB_IMG_1454593747109

IMG_20160122_112528

Pasternak przez lata zapomniany, kiedyś królował na polskich stołach, dopóki nie wyplenił go ziemniak. Ostatnio zaczął powolny, triumfalny marsz powrotny. Ma nie tylko walory smakowe, ale jest tzw. warzywem prozdrowotnym, m.in. odtruwa organizm i działa uspokajająco. Z ciekawostek – najlepsza szynka parmeńska pochodzi od świń karmionych pasternakiem.

Poznałam go kiedyś przy okazji lunchu w ulubionej knajpce Milanovo. Serwują tam zupę krem z pasternaku z pieczonym jabłkiem. Polecam, jeśli tam zawędrujecie. Pomoże strawić to, co zalega w brzuchach po świętach, poza tym – niebo w gębie!

2 thoughts on “Figa z makiem, imbir z pasternakiem

  1. Marzena pisze:

    A ja dziwię się opisanej sytuacji bo nigdy w Bike Cafe nie było w menu herbaty z tartym imbirem😲. Natomiast herbatę Dilmah Ginger & Honey jak najbardziej na zimową aurę polecam ☕️
    Pozdrawiam😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s