Narty – myśl naprzód

Jadę na narty, Hurrraaa! Nie wyobrażam sobie życia bez nart! Zaszczepiam tę miłość moim dzieciom. Myślę jednak też naprzód, analizuję cały biznes z tym związany i warunki klimatyczne, które się zmieniają.

O tym chcę Wam napisać już wkrótce. Jak tylko dotrę na miejscę, chwilę poszusuję i wszystkie myśli ułożę.

Do miłego!  

3 thoughts on “Narty – myśl naprzód

  1. Ja też kocham narty! 🙂 Każdy wolny weekend spędzam w górach. Dokąd jedziesz? Ja mam całosezonny karnet do ośrodków w Wysokich i Niskich Tatrach na Słowacji (Jasna-Chopok, Strbske Pleso, Tatranska Lomnica). Szkoda, że taka dziadoska ta zima w tym roku…

    Polubienie

    • Zima dziadoska, ale dało się poszusować. Grunt to poczuć jak ruszają się inne mięśnie niż na codzień, pobyć w tej bieli, zakotłować nią trochę, poczuć wiatr od pędu.
      Ehh, cudowne uczucie!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s