Narty – NWSS czy NWSG

Narty w Stylu Slow czy Narty w Stylu Green …?

Wracam do Was po dłuższej przerwie, właśnie na szusowanie. Wpis miał się ukazać wcześniej. Byłam jednak na przymusowym detoksie od sieci, komórki, kompa spowodowanym bardzo słabym zasięgiem. Taki detoks też jest potrzebny, ale o tym napiszę innym razem.

Jadąc na narty zastanawiałam się czy narciarstwo może być slow czy bardziej green. Nie chodzi mi o nowy, a w zasadzie stary, bo przywrócony sprzed pół wieku trend na stokach czyli wolną, rekreacyjną jazdę, relaks poprzez głębszy oddech, kontemplację otoczenia, a przez to regenerację sił witalnych. Nota bene są już takie miejsca na  świecie, gdzie wytycza się specjalne trasy dla narciarzy, którzy chcą uprawiać slow skiing. Są dla nich nawet specjalne ławki na trasach w miejscach, gdzie mogą podziwiać najpiękniejsze widoki i wygrzewać się w słońcu.

740065_408675045880428_1881679826_o

Szczerze mówiąc sama nie szukam takich stoków, czerpię raczej radość z szybkiej jazdy. Lubię natomiast na chwilę zatrzymać się na szczycie, żeby podziwiać rozpościerającą się panoramę, ale potem to już tylko ‚szybkość i wiara w siebie’. I to właśnie przywraca mi siły witalne.

jackson_hole.jpg.638x0_q80_crop-smart

Niestety ostatnie zimy nie przynoszą takich opadów śniegu, żeby można było bez sztucznego naśnieżania korzystać z przyjemności szusowania. A armatki, bez których pracy nie możemy jeździć na nartach,  to wbrew pozorom całkiem duże zło. Wyobraźcie sobie, żeby pokryć 4000 m2 powierzchni trzeba zużyć 990 000 litrów wody. Woda często pochodzi z okolicznych rzek i zasobów wody pitnej. Do tego dochodzą zanieczyszczenia z olejów, bez których armatki nie działają, a także ilość energii, którą muszą czerpać do pracy. Armatki to jednak tylko szczyt góry lodowej.

Weźmy na przykład Alpy tak często odwiedzane przez wszystkie nacje. Mieszka tam około 16 milionów mieszkańców. Zimą zjeżdża tam kolejne kilka milionów. Nikt z przyjeżdżających raczej nie myśli, że w małym dość rejonie geograficznym ich obecność na stokach powoduje erozję terenów i niszczenie ekosystemów. Do tego dochodzi dodatkowa emisja CO2 poprzez produkcję energii na potrzeby infrastruktury, jak również  z samochodów, co więcej hałas i odpady pozostawiane przez tłumy narciarzy.

Na świecie powstało kilka inicjatyw mających na celu poprawę tej sytuacji tj. postawienie wymogu kurortom narciarskim, tak aby operowały na ‚zielono’ czyli były bardziej przyjazne środowisku. Taką inicjatywą jest Save Our Snow czy Mountain Riders. Wyznaczają one standardy zrównoważonego rozwoju w stosunku do kurortów i ich operatorów wymagane obecnie od wszystkich wielkich, ale też coraz częściej małych przedsiębiorstw.

Są też inicjatywy społeczne takie jak The Ski Lift, które promują wspólne dojazdy na narty, żeby zmniejszyć emisję CO2. W Polsce dotychczas nikt nie podjął się takiej inicjatywy, ale myślę, że to kwestia czasu.

W międzyczasie my sami możemy stać się ‚zielonymi narciarzami’, którzy zwracają uwagę na to jakiego sprzętu i odzieży używamy. Czy są one produkowane w sposób zrównoważony, nie zmieniając też zbyt często tego sprzętu, aby nie produkować zbyt dużej ilości odpadów. Będąc na nartach nie pozostawiać po sobie śmieci, ale zabierać je i segregować. Dojeżdżać na miejsce w sposób jak najbardziej ekonomiczny, ale i ekologiczny. Możemy też popierać kurorty, którym zależy na poszanowaniu środowiska.

Z ciekawostek – wracamy do drewnianych nart! Na razie większości z nas nie stać na Grown Ski , czyli super eko drewniane narty, które kosztują około 1000 euro. Ale wierzę, że nadejdzie taki dzień, że standard ich produkcji będzie powszechny i staną się bardziej dostępne.

IMG_0142UpTurn_pair_1500

2 thoughts on “Narty – NWSS czy NWSG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s