Z miłością o sercu

Czy wiecie, że patron dzisiejszego dnia Święty Walenty znał serce od tzw. podszewki tj. nie tylko od strony  duchowej, ale i medycznej.

Walenty z wykształcenia był lekarzem z powołania duchownym. Błogosławił on nielegalnie śluby młodych legionistów, którym cesarz zabronił do 37 roku żenić się ze względu na służbę wojskową. Został za to wtrącony do więzienia, a następnie stracony właśnie w dniu 14 lutego.

Z pewnością wiedział lepiej niż cesarz, że rozemocjonowane serce nie nadaje się na wojnę. Od czasów starożytnych uważano  serce za centrum uczuć.   Dziś też wiemy, że jest bardzo ważnym elementem orkiestry, która gra w naszym organizmie i jest mocno związane z tym co, odczuwamy w sensie fizycznym i psychicznym. Zarówno nasze emocje jak i wysiłek powodują jego przyspieszone bicie. Ludzie żyjący w tzw. zgodzie ze swoim sercem nie zapadają na choroby z nim związane. Natomiast według badań medycznych ci, którzy żyją w pośpiechu, stresie, są zbyt ambitni, agresywni i nastawieni rywalizacyjnie najczęściej doświadczają chorób serca.  Na choroby serca narażone są też osoby, które tłumią emocje, są depresyjne i żyją w niepokoju i lęku.

Co więc zrobić, aby serce grało długo i szczęśliwie? Z własnego doświadczenia wiem, że nie wystarczy miłość do wybranego Walentego.  Kiedy czuję się w pełni szczęśliwa, spełniona w pracy i w domu, dopuszczam do głosu starą mądrą sowę czyli logiczne myślenie bez huśtawek złych emocji, robię to, co lubię, 6000 litrów pompuje się spokojnie.

6 lutego amerykańscy kardiologowie obchodzą „sercowe walentynki”. Dzień ten został poświęcony sercu jako organowi i dbaniu o niego. W tym dniu wszyscy w szpitalach i przychodniach chodzą na czerwono.   U nas akurat ta tradycja nie przyjęła się, ale możemy pamiętać o tym dziś, 14 lutego.

img_1000-201b2-e1455364387298

fot. http://www.macadamiangirl.com

Jest taka historia, która dobrze podsumowuje zdrowe podejście do serca;

Pe­wien in­diański chłopiec za­pytał kiedyś dziadka
– Co sądzisz o sy­tuac­ji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
– Czuję się tak, jak­by w moim ser­cu toczyły walkę dwa wil­ki. Je­den jest pełen złości i niena­wiści. Dru­giego prze­pełnia miłość, prze­bacze­nie i pokój.
– Który zwy­cięży? – chciał wie­dzieć chłopiec.
– Ten, które­go kar­mię – od­rzekł na to dziadek.

Od dziś karmię swoje serce zdrowo w szerokim tego słowa znaczeniu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s