Kuchnia Slow w mackach ośmiornicy

Połączenie przyjemności  jedzenia z odpowiedzialnością, zrównoważonym rozwojem i w harmonii z naturą to nieformalne hasło organizacji Slow Food założonej przez Włocha Carla Petriniego w 1986r. Jeśli dopisać do tego uważność i znajomość sztuki przygotowania i podania to mamy  kuchnię slow, albo jak kto woli wolną kuchnię. Nie wystarczą same zdrowe, świeże, pozyskane w zrównoważony sposób bio składniki.  Żeby dobrze zjeść trzeba uważności i czasu na eksperymenty z przepisami.

W poradnikach kulinarnych, czy blogach znaleźć można całe mnóstwo różnych prostych, smakowitych przepisów dzięki, którym na talerzu mamy dzieła sztuki. Tak sztuki! Nie na darmo niektóre restauracje określane są jako atelier. Są różne wyzwania kulinarne, które wymagają wiedzy prawie tajemnej, żeby stworzyć dzieło gotowe do zjedzenia. Dla mnie takim wyzwaniem było  przygotowanie mięsa ośmiornicy określanej przez smakoszy jako najbardziej delikatne mięso, jakiego można skosztować.

Oprócz walorów smakowych ośmiornica dostarcza organizmowi wartościowe i dobrze przyswajalne białko, witaminy i mikroelementy. Istnieje teoria, że podobnie jak inne owoce morza może przyczyniać się do zahamowania rozwoju nowotworów. Mięczaki te nie zawierają cholesterolu i cechują się bardzo niską kalorycznością, co sprawia, że mogą znaleźć się w jadłospisie osób będących na diecie. Mięso ośmiornicy jest również bardzo lekkostrawne. Mogą je jeść nawet małe dzieci. Ten owoc morza jest również doskonałym źródłem witaminy B12, która przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, przyspiesza też gojenie się ran. Ośmiornica jest bogata w pierwiastki, takie jak: jod, selen czy wapń, których nie ma zbyt wiele w naszej diecie. Dla ludzi mających niedoczynność tarczycy to idealne danie.

Z uwagi na bogactwo wartości jakie dostarcza ośmiornica, jak również dla samego doświadczania nowych smaków, postanowiłam zakasać rękawy i nauczyć się przyrządzać tego mięczaka. Dzięki podpytywaniu tych, co się na tym znają i przepisom z  sieci udało mi się przyrządzić ją na tyle dobrze,  że nawet mój najmłodszy syn ze smakiem zjadł swoją porcję .

Za każdym razem biorąc się za octopusa uczę się zasad kuchni slow.

Lekcja pierwsza to potrzeba znajomości sztuki. Pierwszy raz przygotowywałam ośmiornicę będąc na Korfu. Mój mąż uszczęśliwił mnie kupując świeżą ośmiornicę na targu. Nie wiedziałam co z nią zrobić. Kilka dni zajęło mi nastrojenie się do działania. W końcu stosując się do kilku wskazówek znalezionych w sieci przygotowałam ją najprościej jak można. Po obtłuczeni,  usunięciu dzioba i oczu, zanurzeniu we wrzątku samych macek, lekko obgotowałam ją w niedużej ilości wody z dodatkiem wina i liści laurowych. Następnie podzieloną już na macki dosmażyłam na patelni z dodatkiem oliwy, czosnku i pietruszki. Korzystałam z przepisów ze Sztuki gotowania według Samiry. Wyszło naprawdę nieźle jak na pierwszy raz.

Lekcja druga to uważność. Nie da się przygotować dobrze tego mięczaka, jeśli nie poświęci się temu całkowitej uwagi. Inaczej wyjdzie nam potrawa nie do zjedzenia. Ośmiornica, podobnie jak inne owoce morza, nie lubi być zbyt długo gotowana. Traci przy tym wiele cennych soków, przez co staje się mniej wartościowa, mniej smaczna i bardziej gumowata.

Trzecia lekcja wynika z dwóch poprzednich, nie musisz być Master Chef’em, żeby zmierzyć się z owocami morza na pozór bardziej skomplikowanymi niż krewetki. Wystarczy znajomość sztuki przygotowania, czas i uważność .

Lekcja czwarta jeśli tylko masz okazję kupuj! To naprawdę pyszne danie. Mrożoną ośmiornicę można kupić  m.in. w Biedronce czasem w Lidlu, a świeżą na targu Fish Lovers w Warszawie.

Dla tych, co w ogóle nie widzą siebie w kuchni z ośmiornicą, polecam bar Don Sandwich w tzw. Bridge Bazaar, o którym pisałam w marcu. Dostajesz taką porcję grillowanego, soczystego mięsa ośmiornicy, że wystarcza na pół dnia. Drugie miejsce w Warszawie, gdzie zjecie wspaniale przyrządzonego octopusa to restauracja Montenegro, bałkańska dusza w sercu stolicy, gdzie południowy klimat zwycięża kapryśną aurę.

DSC_1268

One thought on “Kuchnia Slow w mackach ośmiornicy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s