GPS dla nastolatków – nawigacja, która może pomóc też rodzicom

Post ten dedykuję wszystkim znanym mi nastolatkom, w tym mojemu najstarszemu synowi, a także wszystkim rodzicom, którzy myślą, że trafili na mur nie do przebicia w postaci ich dorastającego dziecka 

Przyszedł taki dzień kiedy ni z tego, ni z owego moje dziecko dostało huśtawki nastrojów, to płacze spazmatycznie, to się śmieje do obłędu. Innego dnia ma problemy w grupie rówieśniczej,  żeby za moment być przywódcą stada. Nie wie dlaczego ma tak zły humor,  że ma ochotę komuś dokopać. Do tego wszystko jest bez sensu, ale tylko na chwilę bo już znowu jest cudownie, po prostu raj na ziemi. Gubię się w tym gąszczu, a mój syn chyba jeszcze bardziej.

th3HKHCF1Y

Minęło 10 lat i mój słodki, mały syn stał się przystojnym, inteligentnym i do bólu nieustępliwym w negocjacjach nastolatkiem. Próbuję znaleźć jakiś sposób, żebyśmy łatwiej przeszli przez ten trudny okres. I coraz bardziej jestem przekonana do koncepcji Cara Natterson, pediatry i autorki bestsellerów New York Times (m.in. The care of keeping us, The care and keeping of you). Twierdzi ona, że okres nastoletni jest jak choroba, której trzeba postawić diagnozę i odpowiednio poinstruować pacjenta, co ma robić w danym przypadku.

Większość nastolatków nie lubi swojej huśtawki nastrojów. Zdają sobie sprawę, że są nadwrażliwi, nadęci, czasem wręcz chamscy, nie potrafią okazywać szacunku, i sami nic na to nie mogą poradzić. Cara tłumaczy to tempem rozwoju mózgu, który dojrzewa powoli między dniem narodzin, a okresem nastoletnim.Nastolatek może wyglądać jak dorosły, ale mimo oczekiwań otoczenia nie umie jeszcze być dorosłym, gdyż jego mózg jeszcze nie dojrzał. W okresie nastoletnim centrum mózgu odpowiadające za emocje, tzw. układ limbiczny, jest już ukształtowany – kontroluje impulsy, ryzykowne zachowanie, motywację, a nawet pamięć.  Niestety jego część zwana korą przedczołową nie jest jeszcze w pełni dojrzała. A to ona odpowiada za mądre, długoterminowe i racjonalne myślenie, za tonowanie impulsów i rozkładanie potrzeby ryzyka. Ta część mózgu dojrzewa dopiero w wieku dwudziestu kilku lat. Pisałam kiedyś, że tę część mózgu nazywa się  starą mądrą sową bo dzięki niej wszystko racjonalizujemy -patrz wpis ‚Kaizen – dobra zmiana’. Oczywiście nie jest tak, że kora przedczołowa w ogóle nie działa u nastolatków. Działa!, ale nie tak efektywnie jak część mózgu odpowiedzialna za emocje. Kiedy Wy nastolatkowie i my Wasi rodzice mamy tego świadomość, lepiej rozumiemy dlaczego znacie właściwą odpowiedź, a mimo to nadal robicie źle.

ConstellationGPS.gif

Cara wypracowała kilka metod, można powiedzieć sztuczek nawigacji, które mogą pomóc nastolatkom  przechytrzyć swój mózg:

  • zanim zrobisz coś pod wpływem nagłego impulsu policzy do 10, a czasem nawet do 100. Jak to nie pomoże, pogadaj z kimś, poplotkuj i pozwól w tym czasie zadziałać swojej korze przedczołowej
  • kiedy koledzy, czy koleżanki namawiają Cię do czegoś, do czego nie jesteś przekonany użyj ograniczeń, jakie nakładają na Ciebie rodzice. Powiedz jacy są okropni, ponarzekaj ile się da, ale potem zastosuj się do ich rad
  • masz prawo szukać informacji i kierować się opinią swoich rówieśników, ale pamiętaj, że ich znajomość faktów jest dużo gorsza niż Twoich rodziców, więc zawsze na koniec zweryfikuj Waszą prawdę z kimś dorosłym, komu ufasz
  • przy okazji – pamiętaj, że internet nie jest tym dorosłym, któremu możesz zaufać. Jeśli nie chcesz rozmawiać o czymś z rodzicami, ustalcie wspólnie, kim może być osobą, z którą rozmawiasz w razie takiej potrzeby
  • jedna rzecz nie podlega dyskusji i z tym się musisz pogodzić – zdrowy tryb życia! Nie ma sensu z tym walczyć jeśli chcesz się rozwijać, rosnąć i dorastać. Twój układ limbiczny męczy Cię wystarczająco, dlatego potrzebujesz dużo snu, odpowiedniej dawki zdrowego jedzenia i ćwiczeń. I pamiętaj, że sen pomaga Ci w nauce, bo długi sen to zwykle dobre wyniki z testów. Wyspanie się pomaga też w metabolizmie. Wyśpisz się to nie gromadzisz tłuszczu i szybciej spalasz kalorie, nie potrzebujesz wtedy wymyślnych diet
  • czasem rozmowa z rodzicami idzie w złym kierunku, wtedy trzeba jasno powiedzieć, że nie tego oczekiwałeś i pomóc im przekierować się na wasze tory
  • świat się zmienił i komunikacja między ludźmi też, ale czasem naprawdę trzeba odłożyć te wszystkie Wasze ekrany, znaleźć czas i usiąść, żeby porozmawiać o dojrzewaniu – jak się czujecie i co czujecie! Naprawdę  może to Wam i nam pomóc!

Dorastanie i dojrzewanie nie jest złe. My też przez to przeszliśmy. To zjawisko rozwoju, kształtowania pasji, charakteru i wzrostu. Wszyscy popełniamy błędy i jako dorośli też nie dopuszczamy często kory przedczołowej, czyli starej mądrej sowy, do głosu. I my i Wy  mamy prawo do zmiany zdania i żałowania podjętych decyzji. Rozmawiajmy ze sobą i tłumaczmy wzajemnie swoje postępowanie, w ten sposób lepiej siebie zrozumiemy. Chodzi o Wasze bezpieczeństwo, zdrowie, obecne i przyszłe szczęście.

 

8 thoughts on “GPS dla nastolatków – nawigacja, która może pomóc też rodzicom

  1. Matylda pisze:

    Niestety często teoria nie sprawdza się w praktyce a każdy nastolatek musi wypróbować błędy we własnym życiu. Wiele zależy też od charakteru a ten jest zwierciadłem własnych rodziców. Uparte dziecko ma upartych rodziców a wrzeszczące – krzykliwą rodzinę
    Często obserwuje jak dzieci w rodzinach wokół kopiują zachowania jednego z rodzcow i wtedy żadne tyrady i kazania nie pomogą 😉

    Polubienie

  2. Temat nastolatków jest mi na razie odległy, ponieważ mam ośmiomiesięczne dziecko. Wszystko jednak przede mną i zanim się obejrzę w domu będę miała nastoletnią córkę. Na podstawie własnych doświadczeń z przeszłosci wiem, że przyjacielska relacja z rodzicami i rozmowy sprawiają, że można przejść ten okres bardzo spokojnie.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Masz rację! Choć czasem niezależnie od tej dobrej relacji rodzic-dziecko, nasze dzieci trafiają pod wpływy ich rówieśników tudzież innych starszych i zmieniają się diametralnie. Znam takie przypadki, na szczęście nie moje. Trudno to moderować, naprawdę potrzeba wielkiej mądrości…

      Polubienie

  3. Przyznam, że boję się kiedy moja córka stanie się nastolatką. Już teraz, w wieku 7 lat, miewa swoje humorki. Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze 🙂

    Polubienie

    • Ja też mam 7latkę w domu i też jest humorzasta, ale co się dziwić skoro ja też miewam zmienne nastroje 🙂 Myślę, że nie ma co się obawiać na zapas. Nasi rodzice przez to przeszli, to i my przejdziemy. Dobrze mieć w głowie świadomość, że to jest stan przejściowy i że można im w tym pomóc.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s