Minimalizm w praniu

Zauważyliście, że oprócz trendu slow coraz częściej mówi się o minimaliźmie życiowym. Ja taki trend praktykuję w praniu i nie chodzi o przenośnię.

W poprzednim poście pisałam o wodzie i chcę przy niej pozostać. Wszyscy wiemy, że bez wody nie ma życia. Ci, co żyją na pustyni znają jej prawdziwą wartość, a kto oglądał ‚Marsjanina’ może sobie to wyobrazić. Potrzebujemy jej do wszystkiego. Najlepiej jak jest jak ta woda żywa – czysta i orzeźwiająca. Niestety nie zawsze dbamy, żeby taka była. Nasza działalność na wielu polach sprawia, że woda jest zanieczyszczana, ale jeśli zaczniemy zwracać uwagę  na to, co i jak robimy, każdy z nas indywidualnie, to można ten proces zatrzymać.

Dla mnie pierwszym krokiem do tego była zmiana sposobu prania.  Odstawiłam proszki do prania i wszystkie inne produkty typu płyn do płukania, płyn do wybielania itd. Choć o tym przez wiele lat nie myślałam wszystkie te detergenty są i dla nas, i dla środowiska, w którym funkcjonujemy, bardzo szkodliwe. Zawarte w nich surfaktanty – łatwo przedostają się do organizmu i wiążą się z białkami krwi, z kolei środki dezynfekujące mogą wywołać alergie i silnie podrażnić skórę, a SLS czy SLES – syntetyczne środki spieniające powstające w procesie przetwarzania ropy naftowej powodują egzemy, wypadanie włosów itp. Przedostanie się tych środków wraz z odprowadzanymi ściekami do ekosystemu,  nie tylko zanieczyszcza samą wodę,  ale powoduje zaburzenie naturalnych środowisk wodnych np. fosforany powodują nadmierną produkcję glonów, co prowadzi do gromadzenia się mułów i zanikania zbiorników.

Ja te argumenty kupuję, dlatego całą półkę chemii zastąpiłam pudełkiem  z orzechami do prania, które dobrze piorą, a nie zanieczyszczają wody, bo są biodegradowalne, nie powodują alergii skórnych, za to wykazują działania antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Orzechy do prania to w pełni naturalny, do tego tani produkt, który posiada jeszcze dodatkową cechę – jest wydajny. Na jedno pranie wystarczy już 5-6 pokruszonych orzechów. Taką porcję można wykorzystać średnio 3 razy. Suma summarum na nasza 6-osobową rodzinę potrzebuję tylko 2kg orzechów na rok!

 

Pranie ubrań w łupinach jest bezpieczne nawet dla bardzo delikatnych tkanin i nie wymaga używania płynu zmiękczającego, naturalne saponiny występujące w orzechach posiadają właściwości zmiękczające wodę. W orzechach można prać nawet białe rzeczy, jednak warto dodać trochę sody oczyszczonej, aby zapobiec szarzeniu. Do zrobienia prania z orzechami piorącymi wystarczy włożyć do lnianego woreczka 5 łupin i wrzucić do bębna pralki  z ubraniami. Orzechy idealnie nadają się do prania kolorowego i białego w temperaturze od 30oC do 90oC. Naturalne saponiny nie rozpuszczają farb w tkaninach, śmiało więc można mieszać kolory nawet przy gotowaniu. Orzechy mogą pozostać w pralce aż do zakończenia cyklu prania. W trakcie płukania woda jest zimna i często odnawiana. W tej fazie wydziela się niewiele saponiny. Ta mała ilość pozwala właśnie na zmiękczenie prania. Orzechy piorące mają silny, charakterystyczny zapach, jednak w kontakcie z wodą całkowicie się on neutralizuje. Ubrania po praniu nie mają zapachu, jeśli chcecie go uzyskać można wlać do przegródki na płyn do płukania kilka kropel olejku eterycznego np. lawendowego.

Kiedy kupicie pierwszy raz orzechy do prania nie przestraszcie! Są to lepkie ciemnobrązowe łupiny owoców drzewa Sapindus mukorossi. Ich barwa jest wynikiem długotrwałego suszenia, które z kolei gwarantuje długi okres przydatności. Natomiast swoją lepkość zawdzięczają obecności saponiny – im jej więcej, tym bardziej skuteczne są orzechy. Kto spróbuje, już więcej nie wróci do proszków, jestem pewna! Zwłaszcza Ci co kochają minimalizm.

2 thoughts on “Minimalizm w praniu

  1. Krystyna pisze:

    Dość ciekawe jest co tu piszesz. Natrafiłam się na blog, który również poruszał temat orzechów do prania, ale raczej w formie ciekawostki ubarwiającej wpis, niż sposobu na pranie. Nie potrafię po prostu uwierzyć, że taki sposób na pranie jest skuteczny. Też lubię taki minimalizm, ale gdy ma się firmę, która świadczy usługi gastronomiczne to nie mogę liczyć na takie środki piorące, a na profesjonalistów, którzy zrobią to szybko i dokładnie, czyli pralnia dla firm. Wrocław to miasto pełne możliwości, dlatego tam postanowiłam zacząć swój biznes i przy okazji zamieszkać, bo zakochałam się w tym miejscu do granic możliwości 😉 Pozdrawiam! A sposób we własnym zakresie na pewno przetestuję, bo sama zaczęłam się zastanawiać nad koniecznością zadbania o naturę, która nas otacza! Jak nie my się o nią zatroszczymy, to kto?

    Polubienie

    • Dziękuje za podzielenie się swoim doświadczeniem życiowym 😄 Cieszę się, że tacy ludzie jak Ty trafiają na mojego bloga. Orzechy bardzo polecam, sama stosuję już od kilku lat i nie zamienię już nigdy na proszek. Masz rację, że to my i tylko my musimy zatroszczyć się o naszą planetę
      Będzie mi miło jeśli dołączysz do grona stałych czytelników Slow fix bloga
      Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s