Przegląd tygodnia – Slow Life, Textifood, Kupuj Odpowiedzialnie i Ekocuda

Od jakiegoś czasu słyszę reklamę w RMF Classic o pani, która zdrowo się odżywia, ćwiczy, pije zdrowe koktajle i jest szczęśliwa, po prostu żyje z klasą. Reklama wszystko upraszcza i spłaszcza, ale ta właśnie zaczęła mi się kojarzyć z tym, w co wierzę, czyli eko i slow.  W minionym tygodniu mój kalendarz wypełniły wydarzenia związane z tymi trendami, w związku z tym postanowiłam nawiązać tym postem do owej reklamy, według której zdrowe i ekologiczne życie to życie z klasą.

Mój tydzień z klasą zaczął się od obchodów 5-lecia magazynu Slow Life Food & Garden.  Na jubileuszowym śniadaniu w klimatycznym APARTHOTEL Stalowa 52 w Warszawie spotkał się zespół magazynu i jego partnerzy biznesowi. W myśl zasady, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia,  Slow Life wybrał idealny moment, żeby zacząć dzień od celebracji swoich urodzin, ze zdrowym, pięknie podanym śniadaniem na stole i nieśpiesznym rozmowami.

Redakcja magazynu Slow Life wiele osiągnął od momentu, kiedy jako jedni z pierwszych zaczęli upowszechniać pojęcie slow nie tylko w kontekście slow food. Dziś już mało kto pyta o co chodzi z tym slow. Jak wymieniał redaktor magazynu Piotr Chabzda mamy już takie pojęcia jak slow fashion, slow parenting, slow garden, slow jogging, slow travel, slow citta itd. Filozofia slow obejmuje praktycznie każdy aspekt życia. Stąd też bierze się nazwa mojego bloga, Slow Fix – czyli całkowite zafiksowanie na slow. Mamy wiele wspólnego z magazynem Slow Life dlatego już niedługo na łamach magazynu będziecie mogli odnaleźć moje slowfixowe artykuły.

Kolejnym punktem w tygodniu z klasą była wystawa Textifood. Niesamowita ekspozycja nawiązująca do światowej wystawy w Mediolanie z roku 2015, która poświęcona była wyżywieniu planety i energii dla życia. Textifood przedstawia możliwość synergii między sektorem rolniczo-spożywczym, a tekstylnym.

Przyzwyczailiśmy się, że przemysł tekstylny wykorzystuje głównie 4 naturalne włókna tj. bawełnę, len, wełnę i jedwab. Tymczasem do ekstrakcji włókna nadaje się dużo więcej roślin i pochodnych odzwierzęcych. Nie uwierzycie, ja też nie mogłam na początku, że powszechnie przez nas zjadane pomarańcze, cytryny, ananasy, banany, kokosy, truskawki, bazylia czy winogrona mogą być też wykorzystywane do produkcji tekstyliów. Zresztą do produkcji włókien może posłużyć prawie wszystko, w tym też przetworzone już składniki spożywcze, jak choćby piwo, ksylitol, mączka ziemniaczana czy fusy z kawy. Tekstylia można zrobić również z kazeiny mlecznej, skorupiaków, ryb i grzybów.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Zaprezentowane na wystawie materiały pochodzą ze wszystkich kontynentów. Ich niewiarygodna różnorodność i pochodzenie pokazują jak dzięki wiedzy i technologii  można przesunąć granicę przemysłu tekstylnego w stronę lepszego gospodarowania zasobami naszej planety. Textifood pokazuje próbki materiałów wyprodukowanych z wyżej wymienionych źródeł, jak również gotowe kreacje, stroje codzienne i wieczorowe w wersji ecofriendly, wykonane z włókien naturalnych, sztucznych i z recyclingu.

Część z tych włókien wchodzi powoli do powszechnej produkcji odzieży jak choćby Tencel, wytwarzany z miazgi drzewnej eukaliptusa. Tencel absorbuje wilgoć i posiada doskonałe właściwości termiczne, dzięki czemu jest idealny do produkcji strojów sportowych. Innym znanym mi  z metek włóknem zaprezentowanym na wystawie jest lyocell, czyli miazga drzewna wzbogacona proszkiem z alg. Wyjątkowo miękkie w dotyku włókno ma też właściwości prozdrowotne – stymuluje krążenie krwi i regenerację komórkową skóry.

Polecam Textifood wszystkim, a zwłaszcza tzw. fashionistom i ludziom związanym z branżą mody. Świadomość otwierających się możliwości i refleksja po tej wystawie może zmienić globalne myślenie o modzie. Jak napisała Li Edelkoort, najsłynniejsza ekspertka od przewidywania trendów w projektowaniu, kończy się czas mody fantazji  i projektantów dyktatorów, a zaczyna się czas mody świadomej, ekologicznej i etycznej. I o tym właśnie aspekcie debatowaliśmy podczas spotkania zatytułowanego ‚Wyprodukowane w Azji’, na warszawskim ASP. To był mój kolejny punkt programu w tygodniu z klasą.

Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie i Katedra Mody Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie zorganizowała debatę z udziałem projektantów odpowiedzialnej mody – Oli Bąkowskiej i Thorbjorna Uldam, jak również przedstawicielek w/w fundacji. W spotkaniu wzięła też udział online Avantee Bansal – przedstawicielka Society for Labour Development, indyjskiej organizacji walczącej o prawa pracowników w indyjskich fabrykach obuwia.

Jak każdy butoholik uważam, że buty to kluczowy element stroju. Jednak ich produkcja w dzisiejszym świecie pozostawia wiele do życzenia. Jak podaje międzynarodowa organizacja Change Your Shoes na świecie produkuje się około 24 miliardy butów! Ta skala przemysłu wymaga dużej siły roboczej połączonej z presją cenową  i czasową, które w efekcie odbijają się na warunkach pracy i życia zatrudnionych w niej ludzi. Wiele z dobrze Wam znanych firm obuwniczych zamawia buty szyte pod swoją markę, gdzieś w dalekiej Azji, często nie wiedząc kto, w jakich warunkach  i za jaką płacę szyje te buty dla nich. Organizacja Change Your Shoes (Kupuj Odpowiedzialnie Buty) przebadała pod kątem należytej staranności w zakresie praw pracowniczych 23 firmy wyraźnie obecne na europejskich ulicach. Niestety wyniki dobitnie pokazują, że prawie wszystkie firmy od małych, do dużych i bardzo znanych nie dbają o swoich podwykonawców nie zapewniając im ani godziwej płacy, ani ludzkich warunków pracy. Jak podała nam Avantee Bansal, wystarczyłoby dopłacić do pary butów tylko 10 centów, żeby zapewnić im godną pensję i lepsze warunki pracy.

Oprócz kwestii pracowniczych, innym problemem tej branży są koszty jakie ponosi planeta przy ich produkcji, trujące chemikalia – farby, kleje, a także ilość zwierząt hodowanych tylko w celu pozyskania skór. Na szczęście powoli wraca do łask konserwacja i regeneracja obuwia, co pozwala na dłuższe ich użytkowanie. Pisałam kiedyś o firmie Wosh Wosh, która daje butom drugi życie. Pojawia się też możliwość recyklingu butów. Jedną z firm, która się tym zajęła jest szwedzka firma Vagabond. Za każdą oddaną im parę butów można otrzymać voucher wartości 50 koron na kolejne zakupy. Jak wspominał Thorbjorn  Uldam, buty, podobnie jak ubrania, można szyć też z ekologicznych materiałów. Przykładem jest firma adidas, która właśnie wypuszcza na rynek buty wyprodukowane z materiałów z  recyclingu.

Mój tydzień z klasą zaczął się ze Slow Life,  a zakończył ze Slow Beauty na targach Ekocuda, które odbyły się w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich w Warszawie. Na pierwszych targach poświęconych tylko kosmetykom naturalnym można było spotkać przede wszystkim polskich producentów, ale pojawiło się też trochę marek zagranicznych.

Poszłam na targi z myślą o ekologicznych kosmetykach kolorowych, których mam ciągły niedosyt. Jest ich zdecydowanie mniej na naszym rynku niż ekologicznych kosmetyków pielęgnacyjnych. Nie będę się teraz rozpisywać o moich nowych kosmetycznych odkryciach. Poświęcę temu kolejny post. Dziś tylko dzielę się materiałem fotograficznym dla zachęty.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

5 thoughts on “Przegląd tygodnia – Slow Life, Textifood, Kupuj Odpowiedzialnie i Ekocuda

    • O szafie będzie kolejny wpis, jeszcze w tym tygodniu. Jak dla każdej kobiety garderoba to temat rzeka. Odkąd weszłam w nurt slow i eko też staram się jak najbardziej świadomie dokonywać zakupów, a to co mam zbędnego w szafie przekazywać dalej potrzebującym, albo oddawać do recyclingu.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s