Nie jestem tym kim byłam, jestem inna i jest mi z tym dobrze

 

Żyjemy w czasach kiedy głosy NIEekspertów liczą się najbardziej. Tylko otworzysz internet, a zwłaszcza media społecznościowe, a już wpada na Ciebie jeden, za drugim NIEekspert od wszystkiego, który powie Ci jak najlepiej żyć, jak się odżywiać,  jaką dietę stosować, co i gdzie najlepiej kupić, gdzie jeść, gdzie podróżować, jak wychowywać dzieci, jak się leczyć itd. Przestajemy sami myśleć tylko czerpiemy z wielkiego wora doświadczeń innych,  bazujemy na cudzych opiniach i tym się kierujemy.  Ma to swoje zalety, bo jest ścieżką na skróty, która pokazuje wiele ułatwień, ale ma też wielką wadę – odbiera nam tzw zdrowe zmysły, wprowadza chaos w naszych głowach i zabiera w gruncie rzeczy wiele czasu w dotarciu do sedna, którego szukamy.

Staram się uciekać od tych wszystkich, którzy chcą mnie uczyć jak żyć, ale czasem skusi mnie jakiś sprytnie skonstruowany tytuł, albo nagranie i wtedy zaraz młóci mi się w głowie, że może jednak źle robię, że mogłabym inaczej. Ostatnio przeczytałam dwa teksty odnoszące się do bycia matką. Jeden o pozostaniu sobą w macierzyństwie. Drugi – wywiad ze znaną aktorką Jodie Foster, gdzie też jest mowa o macierzyństwie.

Pierwszy tekst przeczytałam z ciekawości, o co chodzi z tym pozostaniem sobą. Od razu zaznaczam, nie lubię tego określenia. Uważam, że jesteśmy cześcią przyrody i jako tacy podlegamy ciągłym zmianom. Nie da się całe życie być taki samym. Są różne okresy, które determinują jak funkcjonujemy. Zostanie matką jest jednym z takich momentów, kiedy nasze życie zostaje wywrócone do góry nogami. Jodie dobrze to podsumowała mówiąc, że na okres około 20 lat kobieta musi zapomnieć o byciu egoistą, a to zaprzecza teorii pozostania sobą. W tym okresie większość naszego życia jest podporządkowana potrzebom naszych dzieci. A tych potrzeb zarówno namacalnych – materialnych i czasowych, jak i nienamacalnych – emocjonalnych jest cała masa. Jak bardzo jest to obciążające potwierdzają naukowcy, którzy mówią, że kobiety-matki potrzebują wiecej snu niż mężczyźni nawet ciężko pracujący,  bo ich wytrzymałość, zwłaszcza psychiczna jest po każdym dniu na granicy wyczerpania.

Nie jestem tym kim byłam, Slow Fix Blog, FOT. ANNA BEDYNSKA

Nie jestem tym kim byłam, Slow Fix Blog, FOT. ANNA BEDYNSKA

Bycie matką jest według mnie jednym z najpiękniejszych, ale i najtrudniejszych okresów w życiu. Z jednej strony mamy sielskie obrazki uśmiechniętych mamuś z dziećmi, a z drugiej wory pod oczami z niewyspania,  częste stany przemęczenia, brak cierpliwości, czy wręcz czasem stany wściekłości.  Łatwo wpaść wtedy w kompleksy bo już nie jestem taka fajna i wyluzowana jak kiedyś, bo wypadłam z obiegu towarzyskiego, bo nie jestem już taka fit, bo nie mam czasu, na to, na tamto. A tu Ci jeszcze piszą o pozostaniu sobą!

Fajnie było żyć bez obowiązków rodzicielskich, balować, wyskakiwać na krótsze czy dłuższe, bliższe czy dalsze weekendy we dwoje, ale teraz mamy inny okres w życiu. Oczywiście da się wywalczyć jakiś babski weekend w SPA, jakieś wyjście towarzyskie, czy randkę z własnym mężem. Przy tym wszystkim jednak nie jestem już tym kim  byłam. Mam dobrych kilka lat doświadczenia jako matka 4ki dzieci i dobrze wiem, że to zmieniło mnie nieodwracalnie. Zresztą dzieki temu doświadczeniu stałam się Slow Fix, nauczyłam się uważności, przeżywania dogłębnie najpiękniejszych chwil, cieszenia się codziennością i dostrzegania piękna w najbliższym otoczeniu.

11 uwag do wpisu “Nie jestem tym kim byłam, jestem inna i jest mi z tym dobrze

    • Masz rację! Z jednej strony cenię to prawo głosu, ale z drugiej strony jest tu taki rejwach ze względu na ilość uczestników mówiących na raz i próbujących przekrzyczeć swoje racje, że głowa boli 😑

      Polubienie

  1. AC&JC pisze:

    Sama jestem mama wiec doskonale wiem o czym piszesz. Bardzo podoba mi sie mysl, ze nie mozemy przez cale zycie pozostac w jednym punkcie, bez zmian. Tak na prawde gdyby to bylo mozliwe wielu z nas nie tylko nie rozwijaloby sie mentalnie, ale i uwsteczniloby sie. Bycie mama to trudny, ale dobry okres w zyciu (nie tylko kobiety, ale i mezczyzny). Bycie rodzicem wyzwala wieksze poklady emocji, tych dobrych i tych zlych. Wydaje mi sie, ze wlasnie pozwalanie sobie na cala game emocjolanosci, stajemy sie autentyczni. Pozostajemy soba i poznajemy siebie. I to jest piekne. I w tym jest progress 🙂 AC&JC

    Polubienie

    • Dziękuje za podzielenie się Twoimi odczuciami! Oczywiście masz racje z tym, że rodzicielstwo to nie tylko macierzyństwo. Pisałam jednak z punktu widzenia matki, tej która jednak mimo wszystko bierze większy balast wychowawczy na siebie i bardziej przyjmuje do siebie wszystkie porady

      Polubienie

  2. Odniosę się do pierwszej części twojego wpisu, a mianowicie do głosów NIEekspertów….rzeczywiście internet jest tym zalewany, sama nie jestem ekspertem w dziedzinach o których piszę, ale nie uważam, aby było w tym cokolwiek niestosownego, jeżeli odnoszę się zazwyczaj do własnych przemyśleń i doświadczeń życiowych. . Każdy z nas wyciąga tyle ile potrzebuje z danych informacji , nie musi brać wszystkiego za autentyczność…w końcu jakaś odrobina autorefleksji każdemu jest potrzebna. Można by powiedzieć , że słuchając wiadomości w tv jest to samo…..mówią nam to co uważają za stosowne, ty w to wierzysz bądź nie

    Polubienie

  3. Chadonistka pisze:

    Ludzie czasami zapominają, że zawsze są sobą, obojętnie co się dzieje. Nawet jak np. chorują fizycznie to przecież też nie choruje za nas jakiś kosmita, tylko my, z naszym charakterem, historią życia, doświadczeniem, itd. Albo macierzyństwo: pomijając hormony, to naprawdę nie jest tak, że ktoś obcy i zupełnie nowy przejmuje nasze życie.

    Polubienie

    • Masz racje! Zawsze jesteśmy sobą nawet jak się zmieniamy. Chodzi tylko o akceptację zmian, które w nas zachodzą pod wpływem różnych sytuacji czy dlatego, że jesteśmy już na innym etapie życia

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s