EKOCUDA nad Wisłą

Kosmetyki naturalne to moja druga skóra. Od prawie 4 lat nie używam innych. Wiem, że bogactwo natury umożliwia tworzenie nieprawdopodobnych kremów, peelingów, mydeł, a nawet kosmetyków kolorowych. I jak się przekonałam nie potrzebują one syntetycznych dodatków wyprodukowanych w chemicznych laboratoriach, żeby być skuteczne i wystarczająco długotrwałe.

Nasza rodzima półka kosmetyków naturalnych niebywale się rozrosła od kiedy sięgnęłam po nie po raz pierwszy. Świadczą o tym coroczne Targi Kosmetyków Naturalnych Ekocuda, gdzie za każdym razem pojawiają się kolejne marki. W tym roku targi odbędą się w Warszawie po raz piaty, w dniach 17-18 listopada i będzie na nich obecnych ponad 180 firm kosmetycznych.

I uwaga (!) będą miały miejsce w nowej lokalizacji – nie jak do tej pory w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich, ale w Centrum Praskie Koneser. Dla mnie to wyjątkowo dobra zmiana mimo, że lubię klimat Domu Towarowego Braci Jabłkowskich, ale Koneser ma i klimat, i miejsca parkingowe, których bardzo brakowało dla wielu dojeżdżających w dotychczasowej lokalizacji.

W poprzedniej 4 edycji Ekocudów wzięło udział 150 wystawców. Większość z nich to rodzimi producenci, ale pojawiają się też zagraniczne marki dostępne na naszym rynku. Można wybierać, przebierać, dopasowywać do swoich potrzeb i upodobań. Żadne z kupionych przeze mnie kosmetyków nie mają skutków ubocznych, bo nie pozostawiają w naszym organizmie żadnych niepokojąco brzmiących składników chemicznych. A trzeba pamiętać, że aż 60 procent z tego co nakładamy na nasze ciało pozostaje w naszym organizmie. Kosmetyki naturalne mają w 95 procentach naturalne składniki, a organiczne, czy bio aż 99,5 procent dlatego przynoszą widoczne korzyści naszemu ciału; skórze, włosom, paznokciom.

Na każdych targach są debiuty. I na te nowości szczególnie czekam bo zawsze coś mnie zaskoczy składem, albo innowacyjnością. Mam też swoich stałych ulubieńców, do których zawsze wracam. Z kosmetyków pielęgnacyjnych są to m.in Hagi Cosmetics , Mokosh, Organique, Purite, a z kosmetyków kolorowych – ZAO i Lily Lolo. Jeśli potrzebujecie konkretnych rekomendacji zajrzyjcie do wpisu Idealny Prezent pisałam tam o moich ulubionych kosmetykach w/w marek.

Ostatnio do moich ulubieńców dołączyły dwie nowe marki, które też będą obecne na targach w Warszawie. Jedna z nich to Miodowa Mydlarnia. Doceniam  ich pomysł robienia kosmetyków z miodu i pszczelego pyłku, których wartości odżywczych i bogactwa mikroelementów nie muszę chyba nikomu zachwalać. Jeśli miód jest dla nas wspomagający w podtrzymywaniu odporności i nie do pobicia w walce z bakteriami przy spożywaniu, równie doskonale sprawdza się przy stosowaniu zewnętrznym na skórę. Wśród ich produktów zachwycił mnie zwłaszcza tzw. Buziaczek czyli masło do twarzy i ciała. Ma niesamowitą konsystencję i aromat. Mam obawy, że szybko mi się skończy  bo już dorwały się do niego mojej dzieci, a one wiedzą, co dobre.  Nota bene dla człowiek dążącego do życia zero waste ujmujące są proste szklane  słoiczki, w które opakowane są kosmetyki Miodowej Mydlarni. Można je po zużyciu kosmetyku ponownie wykorzystać.

Kolejną nową marką na mojej półce  jest Puro Bio, wegańskie kosmetyki kolorowe, które przywędrowały na nasz rynek z Włoch.  Na co dzień nie stosuję nic ponad puder, tusz i bronzer, ale jeśli ktoś lubi poszaleć Puro Bio ma pełną kolorówkę do oczu i ust, w tym kredki, które działają jak cienie. I wszystko to bez silikonów, wazelin, parabenów, syntetycznych konserwantów i niklu. Można powiedzieć WOW! Cztery certyfikaty; Cosmetici Biologici, NATRUE, Nickle Tested i Vegan OK tylko to potwierdzają.

 

Pamiętajcie jednak, że wyżej wymienione marki to mój subiektywny wybór, dostosowany do konkretnych potrzeb. Na targach Ekocuda na pewno znajdziecie inne cudowne kosmetyki, a jest tam w czym wybierać i kogo się poradzić. Za stoiskami często stoją sami twórcy kosmetyków, którzy dokładnie Wam opowiedzą jak powstał dany produkt i jakie są jego składniki. Są też warsztaty i wykłady dotyczące zdrowia, zdrowej pielęgnacji i makijażu. I to jest jedna z wartości dodanych tych targów, nie wspominając o tym, że większość marek jest głównie obecna w sieci, a nie w najbliższej Wam drogerii. Dlatego Ekocuda to idealny moment, żeby sprawdzić co Wam pasuje, powąchać, dotknąć, przetestować.

Muszę tu podkreślić jeszcze jeden aspekt kupowania naturalnych kosmetyków; Ze względu na swój krótszy termin przydatności spowodowany brakiem konserwantów, uczą nie kupowania na zapas. Mam tylko to, co używam. Dzięki temu moja łazienka nie zarasta w niedokończone kosmetyki, które zwykle w końcu kończyły w śmieciach. Im więcej takich małych-wielkich gestów, które uczą mądrego gospodarowania, tym mniej zaśmieconego i zanieczyszczonego świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: